Szanowny Panie Ministrze! Prezentacja Narodowego Funduszu Zdrowia w urzędzie marszałkowskim woj. małopolskiego w dniu
Szanowny Panie Ministrze! Prezentacja Narodowego Funduszu Zdrowia w urzędzie marszałkowskim woj. małopolskiego w dniu 31 stycznia br. przez podsekretarza stanu pana Andrzeja Kosiniaka-Kamysza nie rozwiała moich wątpliwości w zakresie starych i aktualnych nieprawidłowości, które nie zostały wyeliminowane w proponowanej przez rząd naprawie systemu ochrony zdrowia.
Mając to na względzie, kieruję do pana następujące pytania:
1. Czy nie wydaje się panu, iż identyfikacja ubezpieczonych stworzyłaby jasny i rzetelny obraz finansowania świadczeń zdrowotnych, nadto system ten zgodny byłby z rolą ubezpieczenia publicznego? Dla przykładu podam, że w dokumencie identyfikacyjnym ubezpieczonego - legitymacja, karta magnetyczna, karta chipowa (jakieś doświadczenia w tym zakresie ma już przecież Śląska Kasa Chorych, czy jej doświadczenia da się wykorzystać w skali całego kraju, czy pieniądze, które na karty chipowe wydała, należy uznać za wyrzucone w błoto) - powinny być określone podstawowe dane personalne, (np. PESEL) i informacja.
2. Kto jest płatnikiem za świadczenia zdrowotne w jednostkach publicznej ochrony zdrowia?
3. Dlaczego nie istnieje skuteczny i przejrzysty system kontroli i nadzoru nad działalnością lekarzy POZ, czy nie byłoby słuszne opracowanie takiego systemu nadzoru, który doprowadziłby do ustalenia, jakie faktycznie wydatki pokrywane są z kwoty zakontraktowanej, a jakie pozostają do dyspozycji, czy jest możliwy system rozliczeń wg zasady ˝kasy˝, a nie memoriału?
4. Czy nie wydaje się panu słuszne, aby część składki ubezpieczenia zdrowotnego nie była przeznaczana na edukację i profilaktykę zdrowotną? W wielu krajach jest to obowiązkiem ubezpieczycieli. Już dawno zauważono w tych krajach, że nakłady na edukację i profilaktykę lepiej służą poprawie kondycji zdrowotnej obywateli niż niekontrolowany wzrost wydatków na bardzo drogie procedury lecznicze. Dlaczego np. lekarz POZ nie jest zobowiązany, w trosce o swoich podopiecznych, prowadzić dla nich cyklicznych wykładów nt. profilaktyki chorób?
5. Dlaczego drogie procedury medyczne nie są limitowane, dlaczego np. ceny jednostkowe za wszczepienie rozrusznika są tak bardzo zróżnicowane? Czy nie wydaje się panu, że drogie procedury medyczne trzeba zdefiniować i doprowadzić do policzenia rzeczywistych ich kosztów w warunkach polskich? Czy nie wydaje się panu, że należy opracować, a także odpowiednio nadzorować system ich limitowania? Polska jest zbyt biednym krajem, aby mogła sobie pozwolić na wolny rynek drogich procedur medycznych. Dużo od nas bogatsze kraje nie pozwalają sobie na to.
6. W jaki sposób NFZ zamierza przestrzegać zasad jednolitości cen, skoro już w I kwartale 2003 r. zostały one bezpodstawnie zróżnicowane?
7. Czy zamierza pan wprowadzić nowy system wynagradzania lekarzy szpitalnych i specjalistów?
8. Dlaczego ministerstwo nie prowadzi programów edukacyjnych i profilaktycznych?
Z poważaniem
Poseł Barbara Marianowska
Warszawa, dnia 12 lutego 2003 r.